Zuzanna Sarapata

Jakie powinno być zdjęcie na LinkedIn?

Data publikacji
2022-8-30
|
6 min czytania
Spis treści

    Zrobienia dobrego, pierwszego wrażenia często ma kluczowe znaczenie i może decydować o tym, czy np. rekruter podejmie kontakt z danym kandydatem do zatrudnienia. Dotyczy to również kont w serwisach społecznościowych – zdjęcie na LinkedIn może pozytywnie wyróżnić daną osobę. Rekruter zapamięta na tej podstawie ubiegającego się o pracę. Ponadto dzięki dodaniu fotografii do profilu zwiększamy szansę na jego odwiedzenie.

    Zdjęcie na LinkedIn a zainteresowanie profilem

    LinkedIn przeanalizowało, jak często są klikane w wynikach wyszukiwania konta użytkowników z ustawionym zdjęciem profilowym i bez niego. Okazało się, że te z fotografiami są aż 14 razy częściej wyświetlane. Nic w tym dziwnego. Jeśli osoba przeglądająca rezultaty widzi profile ze zdjęciami i bez nich, to te pierwsze zdecydowanie bardziej zwracają uwagę. To oznacza, że rekruter może zrezygnować ze sprawdzania kont, które nie mają ustawionej fotografii profilowej.

    Ponadto pamiętajmy, że pracodawcy poza kompetencjami przyglądają się też innym kwestiom. Kandydat musi pasować do kultury organizacyjnej przedsiębiorstwa, a zdjęcie jest elementem marki osobistej. LinkedIn to serwis społecznościowy o charakterze biznesowym – warto przed dodaniem fotografii zerknąć, jakie zdjęcia mają ustawione inni specjaliści z tej samej dziedziny oraz eksperci zatrudnieni w firmie, w której chcielibyśmy podjąć pracę. Można również sprawdzić poszczególne branże LinkedIn i na tej podstawie wysnuć wniosek, jaka fotografia jest dobrym wyborem jako profilowa w tym serwisie.

    Warto sprawdzić: LinkedIn – czy widać, kto ogląda profil?

    Jakie zdjęcie na LinkedIn?

    Dla rekrutera niedopracowane zdjęcie profilowe na LinkedIn może oznaczać, że dany kandydat nie podchodzi profesjonalnie do swoich zadań. Jeśli nie potrafimy dobrze zaprezentować siebie, to czy będziemy właściwie realizować obowiązki zlecane przez pracodawcę?

    Umieszczając zdjęcie w takim serwisie społecznościowym jak LinkedIn, powinniśmy chcieć budować swój ekspercki wizerunek. To ma być jeden z kroków w kierunku rozwoju zawodowego. Ważną zasadą przy przygotowywaniu się do zrobienia odpowiednich zdjęć jest dobranie stroju do stanowiska, o które się ubiegamy. Nie bierzmy pod uwagę aktualnej posady, tylko tę, którą chcemy zdobyć.

    Najczęściej panowie na LinkedIn stawiają na garnitur, a panie na estetyczne, jednolite zestawy. Nie jest to jednak konieczne. Ważne jest, aby strój był typowym ubiorem osoby, która zajmuje wymarzone przez nas stanowisko. Profil na LinkedIn nas reprezentuje, to nasza wizytówka, zatem nic nie powinno być tutaj przypadkowe. Strój także zawsze musi być dopracowany. Elegancka koszula na zdjęciu może działać na naszą korzyść, ale niekoniecznie wtedy, gdy jest pognieciona.

    Odbiór fotografii zależy również od tego, gdzie ją wykonano. Tło powinno być proste, estetyczne, jednolite, np. białe. Oglądający fotografię nie mają się skupiać na tym, co widać za specjalistą. Zdarza się, że użytkownicy LinkedIn dodają zdjęcia bez zastanowienia się, komu chcą się zaprezentować. I tak w serwisie pojawiają się fotografie z wakacji, z imprez towarzyskich, w różnych pomieszczeniach domowych, gdzie widać prywatne rzeczy danej osoby. W skrajnych przypadkach rekruterzy mają do czynienia ze zdjęciami, na których za kandydatem do pracy widać nieporządek. Wybór takiej fotografii nie może pozytywnie wpłynąć na odbiór internauty.

    Co do odzieży, to warto pamiętać o jej dobraniu do branży. Jeśli na danym stanowisku nie jest wymagane noszenie garnituru, to lepiej założyć inny strój, zachowując estetykę stylizacji. W wielu przypadkach trafionym rozwiązaniem może być sportowa marynarka. Trzeba pamiętać, że rekruter, który szuka konkretnego specjalisty, ma pewną wizję takiego człowieka. Np. informatyka niekoniecznie kojarzy z eleganckim garniturem.

    Mając gotowy strój, warto zrobić co najmniej kilka zdjęć, ujęcia w różnych pozach i wybrać najlepsze. Na fotografii mają być widoczne głównie twarz i ramiona, z czego twarz nie powinna zajmować więcej niż 60 proc. zdjęcia.

    Kolejna ważna kwestia to przybranie odpowiedniej pozy na zdjęciu. Powinniśmy wyglądać profesjonalnie, ale to nie oznacza, że mamy być bardzo poważni. Twórcy LinkedIn zalecają delikatny uśmiech. Jeśli jednak to nie pasuje do danej branży, to warto zachować powagę, natomiast to nie oznacza, że mamy odstraszyć odbiorcę danym zdjęciem. Postawa powinna być naturalna, wygodna – nie należy prezentować się sztucznie. Często użytkownicy nie wiedzą, co robić z rękami. Można skrzyżować je na klatce piersiowej. Powinniśmy jednak wyglądać tak, jakbyśmy byli gotowi do podejmowania kolejnych wyzwań, a nie niezadowoleni. Ewentualnie ręce możemy opuścić wzdłuż ciała.

    Teoretycznie zdjęcie nie jest kluczowym elementem w czasie rekrutacji, ale w przypadku LinkedIn ma bardzo duży wpływ na to, czy rekruter w ogóle sprawdzi dany profil i zerknie na podsumowanie LinkedIn, umiejętności i rekomendacje. Należy zwiększyć szansę na pozytywne wyróżnienie się spośród innych osób.

    Jakich zdjęć nie umieszczać na LinkedIn?

    Przed dodaniem fotografii warto przemyśleć, czy aby na pewno jest ona właściwa. Oto kilka przykładów zdjęć, które nie powinny być wykorzystane jako profilowe na LinkedIn:

    • bardzo nieaktualne – sprzed 5, 10 czy więcej lat, na których wyglądamy inaczej niż obecnie,
    • z dziwną miną, np. z dzióbkiem,
    • z imprez okolicznościowych, takich jak wesele, chrzciny i inne,
    • z innymi osobami.

    Fotografia na LinkedIn – o czym pamiętać?

    Niektórzy decydują się na zrobienie zdjęcia profilowego u fotografa i jeśli znamy taką osobę, to może być to dobry krok. Dzięki temu fotografia będzie dopracowana, wykonana na odpowiednim tle. Ponadto otrzymamy plik wysokiej jakości i rozdzielczości. Oczywiście optymalne zdjęcie możemy również przygotować z pomocą kolegi, jeśli mamy do dyspozycji bardzo dobry aparat. Warto przy tym pamiętać o następujących kwestiach:

    • Lepiej nie robić zdjęć z włączoną lampą błyskową, gdyż efekt może zakłamywać nasz prawdziwy wygląd.
    • Najlepiej zdjęcie robić w ciągu dnia, kiedy jest dużo światła, w pomieszczeniach dobrze oświetlonych. Warto odsłonić żaluzje czy firany.
    • Niech tło będzie jednolite. Może to być po prostu ściana bez dodatków, takich jak np. obrazy.
    • Głowa powinna być wyprostowana.

    LinkedIn zdjęcie profilowe – wymiary

    Obecnie zalecane wymiary zdjęcia profilowego to 400 x 400 px. Konieczne jest jego wykadrowanie. Twarz nie może być przycięta, trzeba je również zrobić z odpowiedniej odległości. Oczywiście na zdjęciu ma być tylko właściciel profilu – to nie miejsce na zdjęcia ze współpracownikami.

    LinkedIn – zdjęcie w tle

    Fotografia profilowa to nie wszystko. Elementem, który rzuca się w oczy po odwiedzeniu danego profilu jest również zdjęcie w tle. Nie ma znaczenia, czy ma się konto LinkedIn Premium czy standardowe. W obu przypadkach można zmienić tę fotografię. Wyświetla się ona nad imieniem i nazwiskiem oraz zdjęciem profilowym. Domyślnie znajduje się tam prosta grafika w kolorze niebieskim. To element, który także może zwiększyć zainteresowanie naszym profilem. Najlepiej, aby przestrzeń ta prezentowała umiejętności danego użytkownika. Dobrym pomysłem jest pokazanie, co jest naszą specjalizacją. Warto również dodać do tła slogan związany z tym, czym się zajmujemy. Niech treści znajdują się po prawej stronie grafiki – jeśli będą dodane po lewej, to część z nich może być niewidoczna ze względu na wyświetlenie w tym miejscu zdjęcia.

    Sugerowane wymiary grafiki w tle wynoszą 1584 x 396 px.

    Zdjęcie na LinkedIn – podsumowanie

    Fotografia profilowa na LinkedIn nie powinna być przypadkowa. Warto poświęcić czas na przygotowanie profesjonalnego zdjęcia, które będzie pozytywnie wpływać na nasz wizerunek. Dobrze dobrana fotografia kilkunastokrotnie zwiększa szanse na kontakt ze strony rekruterów, dlatego nie warto pomijać tego kroku.

    Kategorie wpisów

    Kategorie wpisów

    Już 12.10 o 13:00!
    Szkolenie: Jak zacząć sprzedawać dzięki LinkedIn? Druga edycja