Zuzanna Sarapata

Audyt SEO strony B2B – checklista 50 punktów (techniczne, treści, linkowanie)

Data publikacji
6.02.2026
|
10 min czytania

Jak korzystać z checklisty i ustalać priorytety

Audyt SEO to kompleksowy przegląd strony pod kątem czynników wpływających na widoczność w wynikach wyszukiwania. Dla firm B2B to kluczowe, bo dobrze zoptymalizowana strona generuje wartościowy ruch organiczny – często tańszy w długim terminie niż reklamy PPC czy kampanie na LinkedIn. (Wielu marketerów zastanawia się, co daje lepsze efekty: SEO czy PPC – które podejście lepiej wspiera sprzedaż? czy może inwestycja w social selling na LinkedIn. Prawda jest taka, że silne SEO buduje trwały fundament, podczas gdy PPC i LinkedIn mogą go uzupełniać – ale to temat na osobny artykuł.)

Niniejsza checklista audytu SEO zawiera 50 konkretnych punktów podzielonych na cztery obszary: techniczne SEO, treści/on-page, linkowanie oraz SERP/CTR (prezentacja strony w wynikach wyszukiwania). Warto przechodzić przez nie w podanej kolejności – najpierw usunąć bariery techniczne, potem ulepszać treści, dalej struktury linków, a na końcu skupić się na zwiększeniu współczynnika klikalności (CTR) i bogatszych wynikach (rich results).

Jak oceniać wyniki? Każdy punkt listy warto ocenić pod kątem stanu na stronie: czy spełnia wymagania SEO, czy wymaga poprawy. Do każdego punktu przypisaliśmy też kolumnę “Priorytet” (High/Medium/Low), która sugeruje, jak istotne jest dane zagadnienie. Priorytet najlepiej określić na podstawie wpływu na SEO (Impact) oraz nakładu pracy (Effort) – np. wysokim priorytetem (H) będą sprawy dające duży efekt przy niskim nakładzie pracy. W trakcie audytu dobrze jest notować wyniki (np. w arkuszu kalkulacyjnym) – zanotuj, co wymaga poprawy, jakie są obserwacje, i przypisz priorytet. To ułatwi stworzenie backlogu zadań poaudytowych. Pamiętaj, by skupić się najpierw na tzw. Quick Wins – elementach, które możesz szybko naprawić, a które znacząco poprawią stan SEO.

Poniżej znajdziesz checklistę 50 punktów audytu SEO. Dalej w artykule omawiamy szerzej każdy z obszarów oraz rekomendujemy narzędzia i taktyki naprawy wykrytych problemów.

Narzędzia do audytu SEO

Do wykonania audytu przydadzą się zarówno darmowe narzędzia Google, jak i wyspecjalizowane programy SEO. Oto lista przydatnych narzędzi (warto wybrać min. 5–6 z nich, zależnie od potrzeb):

  • Google Search Console – podstawowe narzędzie do monitorowania indeksacji, wykrywania błędów i analizy ruchu (raport Indeks, Stan oraz Wyniki wyszukiwania pokażą m.in. liczbę zaindeksowanych stron, błędy indeksowania, CTR itp.).

  • Google Analytics – pozwala ocenić zachowanie użytkowników na stronie (np. współczynnik odrzuceń, czas na stronie), co pośrednio wskazuje, które strony mogą wymagać poprawy treści lub UX.

  • Google PageSpeed Insights / Lighthouse – do analizy wydajności strony i Core Web Vitals. Lighthouse wygeneruje raport z rekomendacjami optymalizacji (np. zmniejszenie obrazów, eliminacja render‑blocking script).

  • Google Mobile-Friendly Test – sprawdzenie, czy strona jest przyjazna mobilnie. W erze mobile-first indexing to absolutnie krytyczne.

  • Google Rich Results Test – walidacja danych strukturalnych. Pozwala sprawdzić, czy poprawnie wdrożyliśmy np. schemat FAQ, artykułu, recenzji – i czy strona kwalifikuje się do wyświetlania bogatych wyników.

  • Screaming Frog SEO Spider – crawler, który przeskanuje naszą witrynę jak wyszukiwarka. Wskaże m.in. błędy 404, przekierowania, duplikaty title/meta, brak tagów kanonicznych itp. (darmowa wersja do 500 URL).

  • Ahrefs / Semrush – rozbudowane narzędzia SEO (płatne), pomocne do audytu profilu linków zewnętrznych (backlinków), analizy konkurencji, wyszukiwania słów kluczowych i technicznego crawlu strony.

  • Sitebulb / Deepcrawl – alternatywne zaawansowane crawlery do audytu technicznego (przydatne przy większych serwisach; automatycznie generują raporty z priorytetami problemów).

  • Siteliner / Copyscape – narzędzia do wykrywania duplikacji treści. Siteliner sprawdzi duplikaty wewnątrz serwisu, a Copyscape pozwoli wykryć, czy nasze treści nie są powielane z innych stron.

  • Google Trends / Planner – pomocne w audycie treści. Pozwolą ocenić popularność tematów i sezonowość fraz (czy nasze treści są nadal aktualne, jak zmienia się zainteresowanie nimi).

Pamiętaj, że narzędzia są środkiem do celu – najważniejsze jest zrozumienie, co i dlaczego wymaga poprawy. Mając wyniki z powyższych źródeł, możesz przejść przez poniższą checklistę.

Checklista audytu SEO (50 punktów) – techniczne SEO, treści, linkowanie, SERP:

Techniczne SEO (1–15)

Obszar Co sprawdzić Jak sprawdzić Jak ocenić wynik Co zrobić jeśli źle Priorytet
Tech 1. Indeksacja kluczowych URL GSC Strony + Inspekcja OK: “Zaindeksowane” Usuń blokady, dodaj linki, zgłoś w GSC H
Tech 2. robots.txt /robots.txt; Inspekcja OK: nie blokuje ważnych Popraw reguły (crawl ≠ indeks)[1] H
Tech 3. noindex (meta/HTTP) HTML; SF Directives OK: brak na ważnych Usuń noindex; blokuj świadomie[17] H
Tech 4. Sitemap XML GSC Sitemapy OK: URL 200 i kanoniczne Wyczyść, zgłoś ponownie (hint)[2] M
Tech 5. Mobile‑first spójność Test mobile; GSC (smartfon) OK: ta sama treść Napraw RWD / zasoby / wersje[3] H
Tech 6. 4xx na linkach wew. SF Response codes OK: 0 linkowanych 404 Popraw linki; sensowne 301 M
Tech 7. 5xx GSC + logi OK: brak 5xx Stabilizuj serwer, cache, diagnozuj H
Tech 8. 1 wersja domeny Test http/https/www OK: jedna + 301 Ujednolić 301 i linki wew. H
Tech 9. Render (CSS/JS) GSC render; DevTools OK: Google widzi treść Odblokuj zasoby / SSR (jeśli trzeba) H
Tech 10. CWV: LCP/INP/CLS PSI + GSC CWV OK: progi zielone[6] Obrazy, JS, stabilność layoutu H
Tech 11. Render‑blocking LR Opportunity OK: mało blokad defer/async, krytyczne CSS[15] M
Tech 12. Duplikaty/parametry SF Duplicate; analiza URL OK: brak duplikatów Canonical/noindex/porządek URL M
Tech 13. rel=canonical SF Canonical OK: self lub właściwy Spójność canonical + linki + sitemap[4] M
Tech 14. Hreflang (jeśli jest) Walidacja kodu OK: pary + x‑default Dodaj hreflang; spójne kanonicale L
Tech 15. Pułapki crawl (pętle) Logi; crawl depth OK: brak pętli Ogranicz parametry, popraw IA L

Treści i on-page (16–30)

Obszar Co sprawdzić Jak sprawdzić Jak ocenić wynik Co zrobić jeśli źle Priorytet
Content 16. Intencja vs SERP Ręcznie: top 5 OK: format pasuje Rozdziel TOFU/BOFU, zmień format H
Content 17. Title (unikalne) SF Titles OK: opisowe, zwięzłe[9] Przepisz tytuły wg tematu strony H
Content 18. Meta description SF Descriptions OK: streszcza + zachęca[8] Dopisz, unikaj ogólników M
Content 19. H1 (1 na URL) SF H1 OK: 1 H1 Uporządkuj H‑tagi, wzmocnij temat H
Content 20. Hierarchia H2/H3 Audit ręczny OK: logiczna struktura Sekcje, listy, “skanowalność” M
Content 21. Kanibalizacja tematów GSC: zapytania↔URL OK: 1 URL dominuje Scal/rozróżnij, 301/canonical H
Content 22. Thin content Word count + ręcznie OK: realna wartość Rozbuduj lub noindex/usuń M
Content 23. Aktualność Lista top stron OK: aktualne dane Aktualizuj, dopisz przykłady/case’y M
Content 24. E‑E‑A‑T Autor, “O nas”, case’y OK: weryfikowalne Wzmocnij wiarygodność (profil, dowody) M
Content 25. Obrazy i ALT SF Images OK: opisowe ALT Uzupełnij ALT (bez upychania) L
Content 26. UX/czytelność Ręcznie + GA4 OK: angażuje Skróć bloki, dodaj leady, tabele M
Content 27. CTA / ścieżka leadu Ręcznie + GA4 OK: jasny next step Dodaj CTA i mikro‑konwersje M
Content 28. Spójny szablon usług Próbka 5 usług OK: ten sam “szkielet” Ujednolić: problem→dowód→FAQ→CTA L
Content 29. Schema (FAQ/Breadcrumb) RRT + GSC ulepszenia OK: brak błędów Wdróż zgodnie z zasadami[10][11] M
Content 30. Linki wew. w treści Crawl + ręcznie OK: huby i usługi Dodaj linki kontekstowe + anchor[14] H

Linkowanie wewnętrzne i zewnętrzne (31–40)

Obszar Co sprawdzić Jak sprawdzić Jak ocenić wynik Co zrobić jeśli źle Priorytet
Links 31. Orphan pages SF + porównanie z GSC OK: brak sierot Dodaj linki lub usuń zbędne H
Links 32. Anchory wew. Próbka 30 linków OK: opisowe[14] Zmień “kliknij” na kontekst M
Links 33. Głębokość klików SF Crawl depth OK: ważne ≤ 3 Huby, breadcrumbs, linki z top stron M
Links 34. Huby/klastry Mapa treści OK: filary + klastry Zbuduj huby (topical authority) M
Links 35. Menu/stopka Audit IA OK: promuje kluczowe Przenieś linki na usługi/filary L
Links 36. Domeny odsyłające Ahrefs/Semrush OK: branżowe, rosną PR/content/partnerstwa H
Links 37. Spamowe wzorce Ahrefs + GSC OK: brak anomalii Nie dokładaj; disavow tylko przy ryzyku M
Links 38. Anchory zewn. Ahrefs Anchors OK: miks brand/URL Wzmacniaj brand i kontekst L
Links 39. Luki vs konkurencja Link intersect OK: nie odstajesz Lista portali/partnerów do pozyskania M
Links 40. Utracone linki Lost links + 404 OK: odzyskujesz wartościowe Odzyskaj link / napraw URL / 301 M

SERP, CTR i rich results (41–50)

Obszar Co sprawdzić Jak sprawdzić Jak ocenić wynik Co zrobić jeśli źle Priorytet
SERP 41. Niski CTR przy wysokich impresjach GSC Skuteczność OK: CTR rośnie Przepisz title/desc, dodaj USP H
SERP 42. Podmiany title przez Google SERP + GSC OK: stabilny Popraw  i H1 (opisowo)[9] M
SERP 43. Obietnica vs treść SERP ręcznie OK: zgodność Dopasuj lead i sekcje do opisu M
SERP 44. Rich results gotowość RRT + GSC OK: brak błędów Pamiętaj: schema nie gwarantuje[10] M
SERP 45. FAQ na BOFU Audit usług OK: odpowiada na obiekcje Dodaj FAQ + schema (jeśli pasuje) M
SERP 46. SERP brand Zapytanie o markę OK: dominuje Twoja domena Uporządkuj tytuły, profile, dane firmy L
SERP 47. Kanibalizacja w SERP site: + fraza OK: 1 URL rankuje Wzmocnij docelowy URL (treść+linki) H
SERP 48. Featured snippet (opcjonalnie) Pytania w Google OK: masz definicje/listy Dodaj “w skrócie”, kroki, tabelę L
SERP 49. Treści pod SGE Przegląd Q&A OK: konkret + źródła Zadbaj o Q&A; zobacz SGE L
SERP 50. Monitoring po wdrożeniu Notatki + GSC OK: baseline i daty Log zmian, obserwuj CTR/indeks M

Część 1: techniczne SEO

Pierwszym etapem audytu SEO B2B jest sprawdzenie fundamentów technicznych strony. Nawet najlepsze treści nie pomogą, jeśli Google nie może skutecznie zaindeksować witryny lub jeśli użytkownicy rezygnują z powodu wolnego ładowania. W części technicznej skupiamy się na indeksacji, dostępności dla botów oraz wydajności serwisu.

Indeksacja i dostępność

Audyt indeksacji polega na weryfikacji, czy wszystkie ważne podstrony są widoczne dla Google i poprawnie zaindeksowane. Podstawowe kroki to przejrzenie raportu Indeks w Google Search Console oraz wykonanie zapytania site:TwojaDomena.pl w wyszukiwarce (pokazuje przybliżoną listę zaindeksowanych URL). Jeśli zauważysz, że jakaś kluczowa strona (np. ważna usługa) nie pojawia się, trzeba zbadać przyczynę. Częste problemy to:

  • Blokowanie przez robots.txt lub meta tag
    Upewnij się, że w pliku robots.txt nie ma wpisów Disallow blokujących ważne sekcje. Plik robots powinien blokować jedynie to, czego naprawdę nie chcesz w indeksie (np. panel admina). Nie powinien blokować np. folderu /images/ ani plików CSS/JS, bo to utrudnia Google zrozumienie strony. Google sam zaleca używanie sitemap i precyzyjnych reguł w robots.txt do sterowania crawl budgetem , ale przeglądając go zwróć uwagę, czy przypadkiem nie wyklucza contentu. Podobnie, sprawdź czy w kodzie HTML stron nie ma przypadkowych metatagów . Taki metatag na ważnej podstronie natychmiast wykluczy ją z indeksu.

  • Brak linków wewnętrznych
    Google odkrywa strony głównie przez linki . Jeśli jakaś podstrona nie ma żadnego linku z innej części serwisu, Google może jej nie znaleźć lub uznać za mniej ważną. Audyt techniczny powinien zidentyfikować takie “osierocone” strony i zadbać, by zostały włączone w strukturę linkowania wewnętrznego (więcej o tym w części 3).

  • Błędy indeksowania
    W GSC sprawdź zakładkę Stan i komunikaty typu “Odnaleziono – obecnie niezaindeksowana” lub “Strona z przekierowaniem”. Warto skorzystać z narzędzia URL Inspection dla problematycznej podstrony – pokaże ono, czy strona była crawlowana i dlaczego nie trafiła do indeksu (np. “Zduplikowana – Google wybrał inny kanoniczny URL” albo błąd 500). W razie potrzeby, skorzystaj z opcji “Poproś o zindeksowanie” w GSC, zwłaszcza po naprawieniu problemów.

  • Mobile-first indexing
    Google od kilku lat indeksuje przede wszystkim wersję mobilną strony. Upewnij się, że na urządzeniach mobilnych Twoja witryna jest w pełni funkcjonalna i zawiera tę samą treść co na desktop. Jeśli masz wersję mobilną pod innym URL (m.domena.pl), sprawdź czy jest poprawnie powiązana znacznikami rel=“alternate” i rel=“canonical”. Najlepiej jednak, jeśli strona jest responsywna – wtedy jeden URL służy wszystkim urządzeniom.

  • Mapa witryny (XML Sitemap)
    Sprawdź, czy masz aktualną mapę witryny zgłoszoną w Search Console. To nie gwarantuje indeksacji, ale pomaga botowi odkryć URL-e. W pliku sitemap.xml powinny być tylko kanoniczne, status 200 URL. Usuń z niego strony błędów, duplikaty, strony z parametrami – bo to marnuje crawl budget. Google radzi trzymać sitemapę schludną i aktualną .

  • Błędy serwera
    Techniczna dostępność to także brak błędów 5xx. Jeżeli audyt wykryje, że Google natrafia na błędy serwera, to priorytetowo trzeba to naprawić. Czasem hosting może być przeciążony albo jakieś skrypty generują błędy – to nie tylko szkodzi SEO (Google wycofuje takie strony z indeksu), ale i doświadczeniu użytkownika.

Podsumowując: celem tej fazy audytu jest upewnienie się, że Googlebot może swobodnie pełzać po stronie i znajdzie wszystkie istotne treści. W razie wykrycia problemów, najpierw usuń blokady (robots, noindex), potem popraw linkowanie i prześlij sitemapę. Gdy fundamenty są czyste, przechodzimy do wydajności.

Wydajność i Core Web Vitals

  • Wydajność strony ma coraz większe znaczenie – nie tylko dla użytkowników, ale i w rankingach Google (zwłaszcza po aktualizacji Page Experience). Audyt SEO powinien zmierzyć kluczowe wskaźniki wydajności:
    Czas wczytywania (LCP) – Largest Contentful Paint, czyli czas wyrenderowania głównego elementu strony. Powinien on mieścić się w 2,5 sekundy dla dobrego doświadczenia. Jeśli audyt wykazuje LCP rzędu np. 4-5 sekund, trzeba szukać przyczyn: zbyt duże obrazy, wolny serwer, brak cache.

  • Interaktywność (FID/INP) – First Input Delay (wkrótce zastępowany przez INP – Interaction to Next Paint). Mierzy, jak szybko strona reaguje na pierwszą interakcję użytkownika. Dobrze jest mieć FID < 100 ms, a INP docelowo < 200 ms . Wysoki FID/INP często oznacza ciężkie skrypty blokujące wątek główny JS. Podczas audytu, raport Lighthouse wskaże, które skrypty najbardziej opóźniają interakcję – może trzeba opóźnić ładowanie niektórych scriptów lub użyć ich asynchronicznej wersji.

  • Stabilność wizualna (CLS) – Cumulative Layout Shift, czyli miara “skakania” układu. Docelowo CLS < 0,1 . Jeśli elementy (np. obrazy bez wymiarów, czcionki) powodują przesunięcia podczas ładowania, audyt to wykryje. Rozwiązanie: rezerwować przestrzeń w CSS na elementy (np. deklarując wymiary obrazków, korzystać z font-display swap dla czcionek).

  • Inne metryki wydajności – TTFB (Time to First Byte, czas odpowiedzi serwera), liczba requestów, wielkość strony. Audyt może wskazać np. że strona ma 5 MB przez wideo background – to wartość do optymalizacji. Podobnie wiele zewnętrznych skryptów (live chaty, trackery) obciąża stronę – trzeba rozważyć, które są naprawdę potrzebne.

W raporcie PageSpeed Insights sekcja “Diagnostics” i “Opportunities” podpowie konkretne optymalizacje: np. Eliminate render-blocking resources, Serve images in next-gen formats. Traktuj te rekomendacje priorytetowo, zwłaszcza jeśli dotyczą głównych szablonów strony (homepage, landing pages).

Priorytetyzacja: Poprawa Core Web Vitals powinna znaleźć się wysoko na liście zadań po audycie (priorytet High dla większości stron B2B). Użytkownicy biznesowi też są niecierpliwi – jeśli strona wolno działa, może to przekreślić szansę na lead. Ponadto Google oficjalnie zaleca osiągnięcie dobrych wyników CWV , a choć wpływ na ranking jest umiarkowany, to często decyduje w dogrywce między porównywalnymi stronami.

Duplikacja i kanonikalizacja

Techniczne SEO to również zarządzanie zduplikowanymi treściami i adresami URL. W audycie należy sprawdzić, czy w obrębie serwisu nie występują powielone strony lub sekcje:

Typowe duplikaty:

  • Strona dostępna pod kilkoma URL (np. z “www” i bez, HTTP i HTTPS, z ukośnikiem na końcu i bez). Te przypadki wymagają przekierowań 301 lub ustawienia tagu wskazującego wersję kanoniczną. Google radzi, by każdy zasób był dostępny pod jednym głównym adresem, inaczej robot traci czas na crawling duplikatów .

  • Drukuj/wersja PDF artykułu – jeśli masz takie wersje, upewnij się, że są oznaczone jako noindex lub canonical do wersji HTML.

  • Identyczne lub bardzo podobne treści w obrębie serwisu (np. dwa artykuły o tym samym, lekko zmodyfikowane). To prowadzi do kanibalizacji słów kluczowych i rozwadniania sygnałów SEO. Lepiej jest scalić takie treści w jeden, ale za to najlepszy artykuł (co nazywamy content pruning / konsolidacją).

  • Paginacja i filtry (dotyczy bardziej e-commerce, ale w B2B np. blogi mają paginację). Strony typu /blog?page=2 mogą duplikować listę wpisów. Stosuj w razie potrzeby rel="next/prev" (choć Google oficjalnie tego już nie używa, ale nadal warto dla uporządkowania) lub ustaw noindex dla stron stronicowania.

  • Wersje językowe – jeśli strona jest wielojęzyczna, konieczne są tagi hreflang wskazujące Google, które wersje językowe są odpowiednikami. Brak tych tagów nie tworzy klasycznej duplikacji (inne języki), ale może powodować wyświetlanie złej wersji w wynikach (np. angielskiej zamiast polskiej).

Podczas audytu, po identyfikacji duplikatów, zanotuj jak planujesz je obsłużyć: przekierowanie, canonical czy usunięcie. Np. jeśli istnieją dwie podobne usługi na osobnych URL, rozważ czy nie lepiej je połączyć w jedną mocniejszą podstronę (i zrobić redirect z drugiej).

Google zapewnia, że duplikacja nie jest karana filtrem, o ile nie jest wynikiem spamu, ale może marnować crawl budget i wprowadzać zamieszanie, którą wersję wyświetlić . Dlatego porządek w adresach URL i kanoniczność to istotny element technicznego audytu.

W kolejnej części przechodzimy do audytu treści i on-page – bo gdy fundament techniczny jest przygotowany, to właśnie jakość contentu decyduje o sukcesie SEO.

Część 2: treści i on-page

Audyt treści (content audit) w kontekście SEO B2B polega na ocenie, czy zawartość serwisu odpowiada potrzebom odbiorców i wymogom algorytmu Google. Chodzi zarówno o pojedyncze elementy on-page (tytuły, nagłówki, słowa kluczowe), jak i o ogólną strategię treści – czy nasza witryna jest postrzegana jako eksperckie źródło informacji w swojej niszy (tzw. topical authority).

W tej części skupimy się na dopasowaniu treści do intencji użytkownika, właściwej strukturze informacji oraz czynnikach E-E-A-T (Experience, Expertise, Authoritativeness, Trustworthiness) czyli doświadczeniu, ekspertyzie, autorytecie i zaufaniu.

Dobór intencji i struktura nagłówków

Pierwszym pytaniem, jakie należy sobie zadać audytując content, jest: czy treść odpowiada na pytania i potrzeby użytkowników? W B2B często mamy do czynienia z dłuższym cyklem decyzyjnym i użytkownikami szukającymi konkretnych informacji (np. porównania rozwiązań, case studies). Każda strona powinna mieć jasno zdefiniowany cel i intencję, której ma sprostać:

  • Strona produktowa/usługowa – intencja transakcyjna (informuje o ofercie, zachęca do kontaktu).
  • Artykuł poradnikowy – intencja informacyjna (dostarcza wiedzy, bez bezpośredniej sprzedaży).
  • Landing page pobrania e-booka – intencja generowania leadu (coś dajemy w zamian za kontakt).

Audyt sprawdza, czy nie ma rozjazdu między tym, czego mogą szukać użytkownicy, a tym co im serwujemy. Przykład: jeśli tytuł strony to “Jak wdrożyć CRM w firmie” (sugeruje poradnik), a treść jest w zasadzie reklamą naszego produktu – to nie trafimy w intencję informacyjną i użytkownik szybko odbije. Lepiej rozdzielić te kwestie: osobno stworzyć wartościowy poradnik (top of the funnel), a osobno stronę produktową o wdrożeniu naszego CRM (bottom of the funnel).

Struktura nagłówków to kolejny istotny punkt. Dobrze zorganizowany tekst powinien mieć:

  • Jeden główny nagłówek H1 na stronie (najważniejszy tytuł, np. nazwa artykułu lub produktu).
  • Podtytuły H2 dla głównych sekcji tematycznych.
  • Ewentualnie dalsze podsekcje z nagłówkami H3 itd., jeśli treść jest długa.

Taka hierarchia nie tylko ułatwia czytanie (skanowanie wzrokiem), ale i pomaga robotowi Google zrozumieć strukturę informacji. Jak zauważa samo Google, dobrze sformatowany, łatwy do czytania i podzielony na sekcje tekst z nagłówkami sprzyja lepszemu odbiorowi . W audycie warto wychwycić strony, gdzie brakuje nagłówków lub są używane niestandardowo (np. stylizowane CSS-em zamiast prawdziwych

– takie “pseudo-nagłówki” Google może przeoczyć).

Słowa kluczowe vs. tematy: Dawniej audyt polegał na sprawdzeniu density słów kluczowych. Dziś ważniejsze jest pokrycie tematu w sposób wyczerpujący. Czyli: czy omawiamy wszystkie istotne zagadnienia związane z danym tematem? Na przykład, jeśli mamy artykuł “Strategie marketingu B2B”, to czy wspominamy o content marketingu, SEO, social media, targach branżowych etc.? To buduje topical authority – Google widzi, że nasza treść jest pełna i ekspercka. Planowanie treści w klastrach tematycznych pomaga osiągnąć taką kompletność.

W praktyce sprawdźmy spis treści (nagłówki H2) każdego kluczowego artykułu: czy pokrywają to, co użytkownik mógłby wpisać jako kolejne pytania? Jeżeli brakuje pewnych wątków – odnotuj to w audycie jako pomysł na rozbudowę contentu.

Na tym etapie warto też zajrzeć do artykułów konkurencji (top3 Google na naszą frazę) – to one wyznaczają “wzorzec” oczekiwanej struktury. Jeśli wszyscy konkurenci mają sekcję FAQ w artykule, a my nie – powinniśmy rozważyć dodanie.

Ostatni element to język i CTA w treści. Dobra treść B2B powinna nie tylko informować, ale też prowadzić do kolejnego kroku (np. zaproszenie do kontaktu, link do powiązanego case study). Audyt contentu powinien wskazać, czy artykuły kończą się jakimś wezwaniem (choćby zachętą do przeczytania powiązanych tekstów). Jeśli nie – to zmarnowana okazja.

Na koniec tej sekcji, warto przejrzeć nasz artykuł Jak pisać dobrze zoptymalizowane teksty pod SEO? – znajdziesz tam dodatkowe wskazówki, jak tworzyć treści przyjazne wyszukiwarce i użytkownikom jednocześnie.

E-E-A-T i aktualność

Google coraz większą wagę przykłada do jakości treści w szerszym ujęciu: czy autor/autorzy mają ekspertyzę i doświadczenie, czy witryna wzbudza zaufanie, czy informacje są świeże i wiarygodne. W świecie B2B, gdzie decyzje klientów są poważniejsze, te aspekty mają ogromne znaczenie.

W audycie SEO B2B elementy E-E-A-T do oceny to m.in.:

  • Autorzy i informacje o nich – Czy przy artykułach podany jest autor z imienia i nazwiska, wraz z krótkim bio (np. stanowisko w firmie, doświadczenie)? Strony typu “O nas” i profile ekspertów budują wiarygodność. Jeśli wszystkie teksty są “bezimienne”, warto zasugerować przypisanie autorstwa osobom z zespołu lub ekspertom z branży.

  • Prezentacja firmy i klientów – Strona powinna jasno pokazywać, kto za nią stoi: podać adres firmy, NIP, realne zdjęcia zespołu, certyfikaty, logotypy klientów (jeśli można się nimi pochwalić). To wszystko sygnały zaufania. W audycie zanotuj brakujące elementy, np. “brak referencji klientów” lub “brak sekcji z case studies”.

  • Linki wychodzące do źródeł – Co ciekawe, linkowanie do autorytetów także buduje Twój autorytet (pośrednio). Jeśli w treści powołujesz się na dane z raportu, polinkuj do niego. Google to doceni jako działanie transparentne i pomocne dla użytkownika (a nie utratę “mocy SEO” – to mit).

  • Aktualność treści – Sprawdź daty publikacji i ostatniej aktualizacji kluczowych materiałów (zwłaszcza poradników, e-booków, ofert). W dynamicznych branżach B2B content sprzed 5 lat może być przestarzały. Google promuje treści aktualne tam, gdzie świeżość ma znaczenie (tzw. Query Deserves Freshness). Nawet jeśli temat się nie zdezaktualizował, warto co jakiś czas odświeżyć artykuł: dodać najnowsze statystyki z 2023/2024, dopisać nowy rozdział, zmienić datę aktualizacji. Jak wspomniano w SEO Starter Guide, up-to-date content i usuwanie nieaktualnych stron to dobra praktyka .

  • Kompletność i brak “thin content” – W audycie treści wypisz strony, które mają bardzo mało treści (np. tagi blogowe z 1 zdaniem, puste podstrony produktów). Takie strony mogą szkodzić ocenie jakości witryny. Decyzja: albo je uzupełnić, albo ukryć (noindex) czy usunąć. To część strategii content pruning omawianej szerzej w naszym artykule Content pruning – które treści usuwać, a które aktualizować?.

  • Tone of voice i unikanie AI-generated nonsense – W erze AI (polecamy nasz tekst Tematyka E-E-A-T w erze AI – jak budować wiarygodność) trzeba uważać, by treści generowane automatycznie nie rozmyły wiarygodności. Jeśli audyt wykryje, że np. blog jest pisany “pod SEO” bez eksperckiego wkładu, zaleceniem będzie rewizja strategii – może mniej, ale lepszych jakościowo tekstów, pisanych przez specjalistów.

Na koniec sprawdź też spójność i poprawność językową treści. Błędy ortograficzne, stylistyczne, niespójna terminologia – to wszystko drobiazgi, które jednak wpływają na odbiór. W B2B klient zwraca uwagę na profesjonalizm, a strona jest często pierwszym punktem styku.

Podsumowując: audyt contentu ma wskazać luki między oczekiwaniami użytkowników a tym, co im dajemy na stronie. Wynikiem audytu powinna być lista rekomendacji: które treści poprawić, jakie tematy dodać, co ewentualnie usunąć. Teraz przejdziemy do linków – bo nawet świetny content potrzebuje wsparcia architektury linkowania.

Część 3: linkowanie wewnętrzne i zewnętrzne

Linki są jak drogi łączące miasta treści – zarówno wewnątrz serwisu, jak i w całej sieci. Audyt SEO B2B powinien objąć oba aspekty:

  • Linkowanie wewnętrzne – struktura odnośników w obrębie witryny, która pomaga zarówno użytkownikom, jak i robotom nawigować oraz rozumieć hierarchię strony.
  • Linkowanie zewnętrzne – profil backlinków prowadzących do strony (off-site SEO), bo to one znacząco wpływają na autorytet domeny w oczach Google.

Linkowanie wewnętrzne: Sprawdź, czy witryna ma logiczną strukturę linków. Ważne strony (np. główne usługi, oferty, filary contentowe) powinny być łatwo dostępne z menu lub strony głównej. Hierarchia powinna być płytka – ideałem jest, by każdy istotny content dało się znaleźć w 2-3 kliknięciach z głównej. Jeśli audyt wykryje strony na głębokości 4+, zaplanuj skrócenie ścieżki (np. dodając linki pośrednie).
Przeanalizuj także występowanie linków między powiązanymi treściami. Na blogu B2B dobrym zwyczajem jest linkować kontekstowo między artykułami. Jeśli tego brakuje – to szybka poprawka do zrobienia: dodanie kilku linków tu i tam znacząco poprawi crawlery. Pamiętaj o anchor textach: powinny być opisowe. Google ocenia, że dobre anchor texty ułatwiają zrozumienie treści strony docelowej i nawigację . Unikaj generowania linków “Czytaj więcej” wszędzie – bo dla Google one nic nie mówią.

W audycie linkowania wewn. zwróć też uwagę na:

  • Sieroce strony (orphan pages) – takie, do których nie prowadzi żaden link z witryny (poza ewentualnie sitemapą). Może to być np. stara podstrona kampanii, którą zapomniano podlinkować. Orphan pages często nie są indeksowane w ogóle lub wypadają z indeksu. Trzeba je albo włączyć w strukturę, albo uznać za zbędne.

  • Nadmierne linkowanie z menu – czasami strony mają gigantyczne rozbudowane menu linkujące do wszystkiego (np. 100+ linków w stopce). To może rozpraszać “link juice”. Bywa to potrzebne w sklepach (mega-menu), ale w stronie B2B uproszczenie menu bywa korzystne.

  • Linkowanie do stron noindex – jeśli jakaś sekcja jest wyłączona z indeksu (np. regulaminy), a linkujemy do niej z każdej strony (bo w stopce), to marnuje się część crawl budgetu. Nie jest to krytyczny problem, ale można wspomnieć w audycie, by stosować np. rel="nofollow" dla takich linków (dyskusyjne, ale czasem praktykowane).

Linkowanie zewnętrzne (backlinki): Tutaj audyt skupia się na jakościowym i ilościowym przeglądzie linków przychodzących:

  • Ilość domen linkujących – bo 100 linków z 2 domen to co innego niż 100 linków z 50 domen. Sprawdź w Ahrefs/SEMrush liczbę unikalnych domen. Porównaj to z konkurencją B2B – jeśli nasz profil jest dużo uboższy, to sygnał, że trzeba wzmocnić działania off-site.

  • Jakość linków – przejrzyj kilka top linków: skąd pochodzą? Czy to branżowe serwisy, czy katalogi, fora, profile? W B2B najbardziej cenne będą linki z artykułów eksperckich, mediów branżowych, partnerów biznesowych, itp. Z kolei linki z podejrzanych stron (spam blogi, farmy linków) mogą obniżać średnią, ale Google zwykle je ignoruje. W audycie można je odnotować, lecz raczej nie jest zalecane agresywne disavow wszystkiego, co wydaje się spamem – chyba że witryna ma karę ręczną za linki (do sprawdzenia w GSC, zakładka Ręczne Działania).

  • Dywersyfikacja anchorów – jak wygląda tekst odnośników prowadzących do strony? Jeśli 90% to nazwa firmy – to naturalne dla B2B (bo często linkują katalogi z nazwą). Jeśli jednak 90% to “software CRM dla firm” – to wygląda nienaturalnie. Google preferuje naturalny profil, czyli sporo brandu, URL, trochę fraz. W audycie wspomnij, jeśli anchor texty wyglądają podejrzanie jednostajnie – to wskazówka, by przy ewentualnym link buildingu celować w bardziej brandowe wzmianki.

  • Linki utracone – warto sprawdzić, czy nie utraciliśmy cennych linków (np. wygasł gdzieś wpis gościnny albo usunięto nas z listy partnerów). Jeśli tak, może uda się je odzyskać (kontakt z administratorem tamtej strony). Audyt może takie rzeczy wychwycić w raporcie “Lost backlinks”.

  • Konkurencja – choć to może poza obręb audytu, ale czasem fajnie jest zajrzeć, kto linkuje do konkurentów a do nas nie. To od razu tworzy listę pomysłów (np. portal branżowy X zrobił wywiad z naszym konkurentem – może z nami też zrobi?).

W raporcie z audytu linków powinny się znaleźć rekomendacje typu:

  • “Zbyt mało linków z wartościowych źródeł – warto zainwestować w kampanię content marketingową, np. publikacje eksperckie, by zdobyć linki z mediów branżowych.”

  • “Profil linków czysty, brak toksycznych – kontynuować organiczne budowanie relacji.”

  • “Dużo linków z zagranicznych katalogów – potencjalnie wynik dawnych praktyk, na razie nie ma kary, więc zostawić, ale nie kontynuować takiego link buildingu.”

Pamiętajmy, że dla B2B budowanie linków to często uboczny efekt działań PR, networkingu, eventów. Audyt SEO powinien więc sygnalizować zespołowi marketingu, jak ich działania przekładają się na profil linków i gdzie są braki.

Podsumowując, część 3 audytu da nam obraz, czy nasza strona B2B jest odpowiednio połączona wewnętrznie i cytowana zewnętrznie. To jak diagnoza układu nerwowego (wewnętrzne linki) i krwionośnego (backlinki) serwisu – obie sfery muszą działać sprawnie, by “organizm” SEO był w dobrej kondycji.

Część 4: SERP, CTR i rich results

Ostatnia część audytu skupia się na tym, jak nasza strona prezentuje się w wynikach wyszukiwania (SERP) i jak możemy poprawić współczynnik klikalności (CTR) oraz wykorzystać ulepszone formy wyników (rich results). Można mieć świetną stronę, ale jeśli jej wynik w Google jest nieatrakcyjny – użytkownicy mogą go pomijać. Audyt SERP to taka “kontrola jakości wizytówki” naszej strony w Google.

Elementy do sprawdzenia:

  • Meta tytuły i opisy – Omawialiśmy to w części on-page, ale tu sprawdź praktycznie: wpisz kilka kluczowych fraz, na które się pojawiasz, i zobacz, jak wyglądają Twoje tytuły i opisy w Google. Czy są ucinane? Czy przyciągają wzrok? Czy zawierają USP (unikalną wartość oferty)? Audyt powinien wskazać konkretne strony z niskim CTR do poprawy. Przypomnijmy, że dobry meta opis to krótki, unikalny zarys oferty – przy czym Google nie zawsze go użyje, ale warto go mieć dopracowany.

  • Sitelinki – Gdy wpiszemy nazwę firmy, czy Google pokazuje dodatkowe linki do podstron (tzw. sitelinks)? Tego nie kontrolujemy bezpośrednio, ale jeśli ich brak, może strona jest mała lub Google nie widzi struktury. W audycie można zalecić np. upewnienie się, że nazwy menu są unikalne i opisowe, co sprzyja sitelinkom.

  • Znaczniki schema.org – O ile w on-page patrzyliśmy, czy są wdrożone, tutaj oceniamy efekt w wynikach. Np. jeżeli wdrożyliśmy FAQPage schema, to czy w SERP pod naszym wynikiem widać pytania i odpowiedzi? Jeśli nie, może coś jest nie tak z implementacją. W GSC > Wyniki z elementami rozszerzonymi (dawniej Strukturalne dane) sprawdzisz, czy Google wykrywa poprawnie markup. Zgodnie z dokumentacją, poprawne dane strukturalne czynią stronę kwalifikującą się do rich results , ale nie gwarantują ich – jednak brak rich snippetów może motywować, by dopracować schema lub dodać brakujące (np. może warto dodać w artykule oznaczenie “Article” z datą i autorem – by Google wyświetlił datę publikacji przy wyniku).

  • Feature snippet / Pozycja 0 – Jeśli to relevant dla naszych treści: czy któryś z naszych artykułów zdobywa fragment z odpowiedzią (featured snippet)? Można to sprawdzić ręcznie po typowych pytaniach z branży. Audyt może wskazać, że np. “Konkurencja ma snippet na zapytanie X – warto uzupełnić nasz artykuł o tabelkę lub definicję, by powalczyć o tę pozycję”.

  • Wyniki lokalne i graf wiedzy – Dla zapytań brandowych B2B często pojawia się panel z informacjami o firmie (jeśli jest profil Google Moja Firma) lub np. wynik z mapką jeśli dodano lokalizację. Audyt powinien potwierdzić, czy firma ma taki profil i czy jest on optymalnie wypełniony (opinie, kategoria biznesu itp.). Bo to również element SERP – dla potencjalnego klienta widok 5-gwiazdkowego profilu firmy obok wyników buduje zaufanie.

  • Konkurencyjność snippetów – Spójrz na swoich konkurentów w wynikach: może mają w tytułach oferty specjalne (“-50%” czy [Nowy Raport 2024]), albo emoji w meta description. Nie zawsze warto to kopiować, ale miej świadomość otoczenia. Audyt może zasugerować testy – np. dodanie roku do title (“… w 2024”) może poprawić CTR, jeśli użytkownicy szukają świeżych treści.

CTR a pozycja: Normą jest, że im wyższa pozycja, tym wyższy CTR, ale gdy widzimy anomalie (np. strona na 3 miejscu ma CTR 5% – za nisko), to znak, że nasz snippet jest nieatrakcyjny. Audyt SEO powinien wyłapać takie przypadki w GSC i zaproponować, co zmienić w tagach. Czasem drobna zmiana – dodanie do title wyróżnika “(Poradnik)” albo pytania – może sprawić, że wynik bardziej przyciągnie uwagę.

Rich media w wynikach: Warto też zwrócić uwagę, czy dla naszej strony pojawiają się obrazki w wynikach (czasem Google pokazuje miniaturę obok wyniku, jeśli uzna ją za istotną). Jeśli nie, a konkurenci mają – może dodanie atrakcyjnych obrazków z odpowiednim alt i schema ImageObject pomogłoby? To detale, ale w B2B każda przewaga się liczy.

Na marginesie, świat wyników wyszukiwania się zmienia – np. wchodzi Google SGE (Search Generative Experience), który w przyszłości będzie generować odpowiedzi z AI w wynikach. Już teraz warto być na to gotowym: treści Q&A, wyraźne definicje pojęć na stronach mogą zwiększyć szansę, że nasza witryna zostanie zacytowana przez AI. (Więcej o SGE piszemy w artykule Jak działa Google SGE (Search Generative Experience) i co oznacza dla SEO? – warto przeczytać, by zrozumieć, jak SERP może ewoluować.)

Podsumowując część 4: dokonaj wrażeniowego przeglądu swojej obecności w Google. Audyt to nie tylko tabelki i błędy, ale też ocena, jak atrakcyjnie prezentuje się Twoja marka, czy wykorzystujesz wszystkie dostępne możliwości wyróżnienia się. Po wdrożeniu poprawek technicznych, treściowych i linkowych – warto dopieścić właśnie ten “pierwszy kontakt” użytkownika z Twoją stroną w wyszukiwarce.

Co zrobić po audycie: plan 14 dni

Gratulacje – audyt SEO został przeprowadzony i masz listę rekomendacji. Teraz kluczowe jest wdrożenie poprawek. Częstym błędem po audycie jest odłożenie raportu na półkę – z różnych powodów: brak czasu, przytłoczenie liczbą zadań, brak jasnych priorytetów. Poniżej przedstawiamy plan działania na 14 dni po audycie, który pomoże uporządkować prace i szybko zobaczyć pierwsze efekty.

Najczęstsze błędy po audycie SEO

Zanim przejdziemy do harmonogramu, zwróć uwagę na pułapki, w które łatwo wpaść:

  • Zamiatanie audytu pod dywan – ignorowanie niewygodnych zaleceń (np. trudnych technicznych zmian) z nadzieją, że “jakoś to będzie”. Każdy punkt audytu jest ważny – jeśli czegoś nie wdrożysz, miej ku temu świadomy powód.

  • Brak ustalenia priorytetów – próba zrobienia wszystkiego naraz może sparaliżować zespół. Lepiej wybrać najważniejsze zadania na start (wysoki Impact, niski Effort).

  • Niezaangażowanie programistów/IT – dużo rekomendacji (zwłaszcza technicznych) wymaga wsparcia deweloperów. Jeśli pominiesz ich w komunikacji, wdrożenia będą się wlec. Omów audyt z zespołem IT od razu na starcie prac.

  • Zmiany bez testów – wdrażając poprawki, upewnij się, że nie psujesz czegoś innego. Np. aktualizacja pliku robots.txt – przetestuj potem crawl, czy wszystko gra. W SEO łatwo o efekt uboczny.

  • Nie mierzenie efektów – po wprowadzeniu zmian monitoruj kluczowe metryki (indeksacja, pozycje, ruch, CWV). Bez tego nie będziesz wiedzieć, czy audyt przyniósł skutek.

  • Zbyt duże odstępy czasu – rozciągnięcie wdrożeń na pół roku powoduje, że część usterek może zacząć znów szkodzić (np. wolna strona nadal zniechęca użytkowników w międzyczasie). Stąd pomysł, by najważniejsze rzeczy zrobić w pierwsze ~2 tygodnie.

  • Pomijanie “szybkich wygranych” – niektóre rzeczy z audytu da się naprawić w godzinę (np. meta tagi, proste linkowanie). Nie czekaj z nimi. Szybkie poprawki często od razu poprawiają widoczność lub CTR.

  • Brak kontynuacji – audyt to moment wyjściowy. Po 14 dniach wiele zrobisz, ale SEO to proces ciągły. Błędem jest osiąść na laurach – warto zaplanować kolejne działania na bazie audytu (np. tworzenie nowych treści z brakujących tematów, zdobywanie linków).

Mając powyższe na uwadze, przejdźmy do planu na pierwsze 2 tygodnie po audycie. Oczywiście, dostosuj go do swojej sytuacji – to przykład kolejności działań dla przeciętnej strony B2B o średniej wielkości.

Dzień 1–2: Ustalenie priorytetów i szybkie poprawki
Zbierz zespół (marketing + IT + content) i przejrzyjcie razem raport z audytu. Ustalcie, które kwestie są krytyczne (priorytet High) – te idą na początek backlogu. Wyznacz właścicieli zadań. Od razu możecie zaadresować rzeczy banalne: np. dodanie brakujących meta description, usunięcie duplikatu strony głównej w sitemap, korekta literówek w treści, podmiana jednego obrazka na lżejszy format. To drobiazgi, ale odhaczenie kilku punktów da wam poczucie postępu. Zgłoś w GSC prośby o ponowne zaindeksowanie stron, gdzie już naniosłeś zmiany (np. zaktualizowane meta tagi).

Dzień 3–5: Poprawy techniczne o dużym wpływie
Teraz czas na większe rzeczy techniczne: np. wdrożenie przekierowań 301 między wersjami strony (http->https, non-www->www), edycja pliku robots.txt (jeśli blokował content), ustawienie brakujących tagów canonical na szablonie. Deweloper wprowadza te zmiany na środowisku testowym, Ty je weryfikujesz (czy przekierowania działają jak chcemy, czy nic ważnego nie jest już blokowane). Po zatwierdzeniu – rollout na produkcję. Równolegle, zajmij się wydajnością: jeśli audyt wykazał konkretne rzeczy (np. brak kompresji gzip, brak cache static), to dobry moment by admin/IT to skonfigurował. Możesz też wdrożyć CDN dla obrazów lub inne “większe kalibry”, choć to może wymagać więcej czasu/testów. Ważne, by w tym etapie usunąć bariery, które uniemożliwiają dobre SEO – po 5 dniach strona powinna już być dostępna, indeksowalna i szybsza niż była.

Dzień 6–10: Treści i on-page
W drugim tygodniu skupcie się na contentach. Content manager (lub copywriter) aktualizuje istniejące strony zgodnie z zaleceniami audytu: dodaje brakujące akapity wyjaśniające, uzupełnia sekcje FAQ, poprawia nagłówki pod kątem struktury i słów kluczowych, dorzuca wewnętrzne linki do nowych/powiązanych treści. Wprowadźcie poprawki E-E-A-T: np. dodajcie profile autorów pod artykułami, wstawcie referencje do źródeł (to także dobra praktyka UX). Jeżeli audyt wskazał nieaktualne treści – zaktualizuj je teraz i zmień datę publikacji (o ile to artykuł). Jeśli pewne strony mają zniknąć (bo duplikaty) – zróbcie te przekierowania teraz, by nie dłużyły się w backlogu. W tym oknie można też zaplanować publikację nowego contentu, jeśli stwierdziliście jakieś braki tematyczne. Np. audyt wykazał, że konkurencja ma case study “Jak wdrożyć XYZ”, a wy nie – zlećcie napisanie takiego case’a. Oczywiście jego stworzenie może wyjść poza ramy 14 dni, ale ważne, by decyzja zapadła tu i teraz.

Dzień 11–14: Linkowanie i końcowe szlify

Pod koniec 2 tygodnia zajmijcie się linkami i finalnymi kontrolami:

  • Przejrzyjcie strukturę menu i wewnętrzne linkowanie jeszcze raz po zmianach. Może po dodaniu nowych linków w treściach warto zaktualizować też stopkę czy sidebar, by promować strategiczne podstrony.

  • Jeśli macie możliwość wygenerowania kilku łatwych backlinków – zróbcie to. Np. poproś partnera biznesowego o dodanie linku do Waszej strony, uaktualnij profil firmy w jakimś katalogu branżowym dodając link, opublikuj informację prasową (o ile jest gdzie). Chodzi o sygnał dla Google, że “dziej się coś dobrego” – nowe linki przychodzące mogą przyspieszyć ponowny crawl i indeksację zmian.

  • Zweryfikuj dane strukturalne w Rich Results Test po naniesieniu poprawek on-page (jeśli coś dodaliście). Popraw ewentualne ostrzeżenia/błędy, by mieć 100% “pass” we wszystkich testach.

  • Zrób mini testy PageSpeed Insights dla strony głównej i kilku podstron po optymalizacjach – czy Core Web Vitals się poprawiają? Jeśli nie osiągnęły “zielonych” wyników, przynajmniej upewnij się, że nie ma “czerwonych” alertów.

  • Sprawdź ponownie w trybie incognito w Google kilka kluczowych fraz – jak teraz wyglądają Wasze snippety po zmianach meta? Czy CTR się potencjalnie poprawi? To oczywiście w pełni ocenicie dopiero po tygodniach w GSC, ale warto zobaczyć, czy np. tytuł się zmienił zgodnie z oczekiwaniem.

Na koniec 14 dnia, zrób podsumowanie: odhacz, które punkty audytu zostały zamknięte, a które jeszcze otwarte. Te otwarte – przypisz do dalszych działań z szacowaniem, kiedy realnie mogą być zrobione (np. jeśli wymaga to większego projektu przebudowy strony, wpisz to w plan kwartalny). Ważne, by audyt nie “żył” tylko przez te 2 tygodnie – ustal regularne przeglądy SEO, np. raz na miesiąc sprawdzenie postępów (możesz tu wykorzystać raporty GSC i GA, które na bieżąco pokażą efekty zmian, np. wzrost klikalności czy indeksacji).

Pamiętaj: audyt SEO to mapa drogowa, ale to Ty musisz poprowadzić pojazd do celu. Trzymając się planu i priorytetów, już po dwóch tygodniach powinieneś zobaczyć pierwsze pozytywne sygnały – szybsza strona, mniej błędów, lepsze pozycje na kilka dopieszczonych fraz. A to dopiero początek długofalowej poprawy.

FAQ

  1. Czym różni się audyt SEO strony B2B od audytu e-commerce lub B2C?
    Podejście i główne obszary są podobne (techniczne SEO, on-page, linki, itp.), ale audyt B2B kładzie większy nacisk na treści eksperckie, ofertowe i generowanie leadów. W B2B często mamy do czynienia z mniejszą liczbą podstron niż w e-commerce, za to bardziej rozbudowane materiały (np. whitepapers, case studies). Audyt B2B sprawdza więc np. E-E-A-T treści, spójność przekazu marki, podczas gdy audyt e-commerce skupiłby się bardziej na optymalizacji kart produktowych, stronicowania czy danych strukturalnych produktów.

  2. Jak długo trwa przeprowadzenie audytu SEO?
    Samo zbadanie strony – w zależności od wielkości – może zająć od kilku dni do kilku tygodni. Dla przeciętnej strony B2B (kilkadziesiąt podstron, blog) zwykle około 1–2 tygodni intensywnej pracy specjalisty SEO. Do tego dochodzi czas na opracowanie raportu i rekomendacji. Warto jednak patrzeć szerzej: audyt to początek, wdrożenie zmian może zająć kolejne tygodnie.

  3. Czy mogę samodzielnie zrobić audyt SEO, czy lepiej wynająć agencję?
    Jeśli masz w zespole osobę dobrze znającą SEO i odpowiednie narzędzia, to wewnętrzny audyt jest możliwy – nasza checklista powyżej może służyć jako przewodnik “krok po kroku” jak zrobić audyt SEO samemu. Jednak świeże spojrzenie specjalisty z zewnątrz bywa bezcenne. Agencja lub konsultant SEO mają doświadczenie z różnych projektów i mogą wychwycić niuanse, które wewnętrzny zespół przeoczy. Optymalnym rozwiązaniem bywa połączenie – np. wewnętrzny zespół robi wstępny audyt według listy, a zewnętrzny ekspert go weryfikuje i uzupełnia o rekomendacje strategiczne.

  4. Jak często powinno się przeprowadzać audyt SEO strony?
    Przynajmniej raz na rok. Zaleca się audyt także w sytuacjach takich jak: poważna przebudowa strony, spadki ruchu/pozycji (żeby znaleźć przyczynę) lub wejście na nowe rynki (np. dodanie wersji językowej). Regularny, coroczny audyt pozwoli wychwycić nowe obszary do poprawy (np. pod kątem nowinek algorytmu – jak Core Web Vitals w ostatnich latach) i utrzymać stronę w dobrej formie technicznej oraz merytorycznej.

  5. Które elementy audytu SEO mają największy wpływ na pozycje?
    “Quick wins” techniczne potrafią dać najszybszy efekt: np. odblokowanie indeksacji zablokowanych sekcji (usunięcie przypadkowego noindex czy nieprawidłowego blokowania w robots.txt), naprawa błędów 404, przyspieszenie bardzo wolnej strony. Również optymalizacja meta tagów pod kątem CTR potrafi w ciągu kilku tygodni podnieść ruch (bo strony dostają więcej klików przy tej samej pozycji). Link building i nowe treści działają bardziej długofalowo – ich wpływ może być widoczny po paru miesiącach. Generalnie jednak: usunięcie błędów technicznych daje fundament, a największy skok w rankingach często przynosi poprawa jakości i trafności treści na stronie.

  6. Czy potrzebuję drogich narzędzi płatnych do audytu SEO?
    Niekoniecznie. Podstawy zrobisz darmowymi narzędziami Google (Search Console, Analytics, PageSpeed Insights, Rich Results Test). Screaming Frog ma darmową wersję do 500 URL – dla wielu stron B2B to wystarczy. Natomiast płatne narzędzia (Ahrefs, Semrush, Moz) przyspieszają wiele analiz – np. znalezienie wszystkich backlinków czy porównanie słów kluczowych z konkurencją. Jeśli audyt ma być jednorazowym projektem, często agencje oferują wykonanie go w ramach usługi – więc nie musisz kupować licencji na własną rękę. Można też skorzystać z triali (Ahrefs Webmaster Tools oferuje darmowy wgląd w linki i podstawowy audit on-site dla zweryfikowanej witryny).

  7. Czy audyt SEO gwarantuje poprawę pozycji mojej strony?
    Audyt sam w sobie to tylko diagnoza – wdrożenie rekomendacji jest kluczowe. Jeśli sumiennie wprowadzisz poprawki, zazwyczaj następuje poprawa widoczności i ruchu, bo usuwasz przeszkody i ulepszasz stronę. Jednak SEO to nie matematyka – konkurencja też może działać, algorytm się zmienia. Audyt minimalizuje ryzyka (np. że coś technicznie blokuje Twój rozwój) i wskazuje kierunki rozwoju. Gwarancji konkretnych pozycji dać nie może nikt, ale praktyka pokazuje, że dobrze zoptymalizowana strona prędzej czy później zwiększa swój ruch z organika. Audyt także może uwidocznić, że np. pewne frazy są poza zasięgiem bez link buildingu czy dodatkowego contentu – co jest cenna informacją strategiczną.

  8. Co lepiej wspiera sprzedaż B2B: inwestycja w SEO czy w PPC?
    Najlepiej jedno i drugie w zrównoważony sposób (tzw. strategia omnichannel). SEO dostarcza stabilny, “darmowy” ruch organiczny, który buduje świadomość i generuje leady w tle – ale wymaga czasu i pracy nad treścią/technologią. PPC (np. Google Ads) daje natychmiastową widoczność na wybrane frazy, co jest świetne do kampanii promocyjnych, jednak kosztuje za każde kliknięcie i przestaje działać, gdy wyłączysz budżet. Z punktu widzenia długofalowej sprzedaży B2B, SEO tworzy podstawę (content i autorytet, który procentuje latami), a PPC może ją uzupełniać o szybkie dotarcie tam, gdzie SEO jeszcze nie sięga. Warto przeczytać nasz artykuł SEO czy PPC – które podejście lepiej wspiera sprzedaż?, gdzie dokładniej porównujemy oba kanały. Audyt SEO na pewno nie zaszkodzi – nawet planując kampanie PPC, dobrze mieć stronę technicznie sprawną i z dobrą treścią (bo to wpływa np. na wyniki Quality Score reklam).

9. Strona ma dobre pozycje, ale nie generuje leadów – czy audyt SEO coś pomoże?
Audyt SEO przede wszystkim poprawi widoczność i ruch, ale może też wychwycić problemy wpływające na konwersję. Np. może okazać się, że masz wysoki bounce rate z wyników wyszukiwania – ludzie wchodzą, ale treść ich nie przekonuje do dalszego kontaktu. W audycie zwracamy uwagę na CTA, na dopasowanie treści do intencji – co pośrednio wpływa na leady. Często audyt sugeruje np. dodanie bardziej widocznych formularzy, poprawę szybkości (co zmniejsza irytację użytkownika), uzupełnienie sekcji “Zaufali nam” itd. To elementy z pogranicza UX i content marketingu, ale doświadczony auditor SEO je zauważy i rekomenduje zmiany. Zatem pośrednio audyt SEO może znacząco pomóc w generowaniu leadów – zwłaszcza jeśli połączymy go z audytem UX dla pełnego obrazu.

10. Co dalej po wdrożeniu zaleceń z audytu?
Po implementacji najważniejszych poprawek warto obserwować efekty przez kolejne tygodnie i miesiące. Polecam:

  • monitorować pozycje i ruch (czy rosną na targetowe frazy),
  • śledzić w GSC indeksację – czy wszystkie planowane strony są już zaindeksowane, czy zniknęły błędy,
  • obserwować Core Web Vitals w raporcie CrUX (często zmiany np. LCP pojawiają się z opóźnieniem w danych “field data”).

Audyt to także punkt wyjścia do strategii contentowej – powinieneś już wiedzieć, jakich treści brakuje, jakie tematy rozwijać. Warto ułożyć kalendarz publikacji na kolejne kwartały, aby zapełnić luki. Ponadto, zaplanuj działania link buildingowe (jeśli audyt wykazał ich niedosyt). Innymi słowy: przejdź od trybu “naprawy” do trybu “rozwój”. Za ~6–12 miesięcy warto zrobić kolejny audyt follow-up, żeby ocenić, gdzie jesteśmy i co jeszcze można poprawić. SEO to ciągłe doskonalenie – audyt to fundament, na którym budujesz.

Źródła:

  1. Google Search Central – Crawling and Indexing: best practices
  2. Google Search Central – Core Web Vitals (metryki i progi)
  3. Google Search Central – Canonicalization (konsolidacja duplikatów)
  4. Google SEO Starter Guide – czytelność i nagłówki w treści
  5. Google Search Central – Helpful content & E-E-A-T (tworzenie wiarygodnych treści)
  6. Google SEO Starter Guide – “content is up-to-date” (zalecenie aktualizacji treści)
  7. Google Search Central – Linkowanie wewnętrzne (anchor text, sieroty)
  8. Google SEO Starter Guide – linki zewnętrzne (odkrywanie stron przez Google)
  9. Google SEO Starter Guide – meta description (opis strony w wynikach)
  10. Google Search Central – Structured Data i rich results (wyniki rozszerzone)
Oceń ten artykuł
Oceń artykuł na 2 gwiazdekOceń artykuł na 3 gwiazdekOceń artykuł na 4 gwiazdekOceń artykuł na 5 gwiazdekOceń artykuł na 6 gwiazdek
Bądź pierwszą osobą do oceny tego artykułu!
Kategorie wpisów

Kategorie wpisów

Bezpłatny kurs
Najlepsze praktyki generowania i ogrzewania leadów B2B z LinkedIn
Dołącz do wydarzenia VOD