Wprowadzenie: Wykorzystanie AI na LinkedIn może znacząco usprawnić social selling w B2B – od pisania angażujących postów, przez odpowiadanie na komentarze, po personalizowane wiadomości do prospektów. Celem tego artykułu jest pokazanie, jak robić to skutecznie i etycznie. Pokażemy konkretne prompty do LinkedIn (dla postów, komentarzy i wiadomości) oraz omówimy, jak unikać typowych błędów. Dlaczego to ważne? Badania wskazują, że treści generowane w pełni przez AI zdobywają aż o 45% mniej interakcji niż treści pisane przez ludzi . Błędy najczęściej popełniane to m.in. zbyt ogólne komendy dla ChatGPT (skutkujące nudnymi odpowiedziami) czy kopiowanie wygenerowanych tekstów bez żadnych poprawek. Efekt? Post lub wiadomość brzmi “jak bot” – pełno w nich szablonowych fraz typu „w dobie pędzącej technologii…” albo krzykliwych emoji, które od razu zdradzają sztuczne pochodzenie treści . W dalszej części wyjaśniamy, do czego AI na LinkedIn się przydaje, a kiedy może zaszkodzić, przedstawiamy uniwersalny framework tworzenia promptu oraz bibliotekę konkretnych promptów (z przykładami użycia). Dowiesz się też, jak personalizować wygenerowane treści, eliminować typowy “AI vibe” i dbać o to, by automatyzacja nie przerodziła się w spam.
Kiedy AI pomaga, a kiedy szkodzi?
AI jako asystent: Sztuczna inteligencja (np. ChatGPT) świetnie sprawdza się w generowaniu pomysłów i pierwszych szkiców treści. Może np. podpowiedzieć tematy na posty LinkedIn, przeredagować tekst w profesjonalnym tonie albo zasugerować inne sformułowanie w komentarzu. Wyręcza nas z czasochłonnych zadań – pomaga pisać poprawnie po polsku, skraca długie akapity, zbiera dane o rynku do posta itd. To ogromna oszczędność czasu i produktywności. Dobrze użyta AI pozwala sprzedawcy skupić się na relacjach z klientami, bo generowanie treści staje się szybsze i łatwiejsze.
AI jako zagrożenie: Z drugiej strony, ślepe poleganie na AI może zaszkodzić marce osobistej i relacjom. Model AI nie ma ludzkiej intuicji ani doświadczenia – nie zastąpi w pełni ludzkiej kreatywności czy wrażliwości . Gdy używamy go bez namysłu, może wygenerować tekst pozbawiony wyrazu lub wręcz wprowadzający w błąd. Klasyczny problem to brak kontekstu: jeśli podamy za mało informacji, ChatGPT może stworzyć odpowiedź poprawną językowo, ale zupełnie niemerytoryczną lub niepasującą do sytuacji . AI bywa też nadmiernie uprzejma i formalna – co w LinkedIn może brzmieć sztucznie. Ponadto, masowe wykorzystywanie AI do wysyłki jednakowych wiadomości czy komentarzy ociera się o spam i może naruszać regulamin LinkedIna. Krótko mówiąc: AI pomaga, gdy jest naszym inteligentnym asystentem, ale szkodzi, gdy staje się automatem nadającym bez ludzkiego nadzoru.
Uniwersalny framework promptu do LinkedIn
Dobra wiadomość jest taka, że efekty pracy AI zależą w dużej mierze od jakości polecenia, które mu podamy (tzw. prompt). Jak zatem pisać prompty do LinkedIn, by otrzymać wartościowe treści? Oto uniwersalny framework:
Zdefiniuj rolę AI: Zacznij od określenia, w kogo ma się wcielić model. Np. „Jesteś doświadczonym copywriterem B2B specjalizującym się w LinkedIn…”. Dzięki temu ChatGPT „myśli” w kontekście eksperta danej branży, co zwiększa jakość odpowiedzi.
Podaj kontekst i cel: Napisz, do kogo kierowana będzie treść i jaki jest jej cel. Przykład: „Odbiorcy: kierownicy sprzedaży w IT. Cel: edukacja o social sellingu”. Im więcej precyzyjnych informacji, tym lepiej – AI nie domyśli się szczegółów, których mu nie podasz.
Wymień elementy do uwzględnienia: Możesz wskazać, co post/komentarz ma zawierać (np. „3 główne korzyści, krótkie studium przypadku i pytanie na koniec”). Taka struktura sprawi, że wynik będzie kompletniejszy i bardziej logiczny.
Określ styl i długość: Jasno zaznacz, w jakim tonie AI ma pisać (np. profesjonalnie, ale z osobistym akcentem, luźno, z humorem, bez żargonu itd.). Możesz dodać wytyczne dot. długości: „maksymalnie 1500 znaków, językiem zrozumiałym dla początkujących”. Dzięki temu rezultat będzie dopasowany do LinkedIn (gdzie często sprawdzają się posty średniej długości, konkretnym językiem).
Stosując ten framework (rola + kontekst + elementy + styl), znacząco zwiększasz szanse, że AI wygeneruje treść zgodną z Twoimi oczekiwaniami . Pamiętaj też, by formułować polecenia pozytywnie (co ma zrobić, zamiast czego ma unikać) oraz testować różne warianty promptu, jeśli pierwsza odpowiedź nie jest idealna.
Przykładowy uniwersalny prompt:
„Jesteś specjalistą social sellingu. Twoim zadaniem jest stworzyć angażujący post na LinkedIn dla osób decyzyjnych w branży finansowej, który pokaże im wartość AI w sprzedaży B2B. Post ma: zaczynać się od krótkiej historii z życia sprzedawcy, w środku wymienić 3 konkretne korzyści z użycia AI (np. oszczędność czasu, lepsze leady), a na końcu zawierać pytanie zachęcające do dyskusji. Pisz swobodnie, ale z eksperckim tonem, ok. 1000 znaków.”
Tak sformułowany prompt jasno komunikuje AI kim jest, do kogo pisze i co ma przekazać – w efekcie otrzymamy solidny pierwszy draft posta, gotowy do dalszych poprawek.
Biblioteka najważniejszych promptów do LinkedIn
Poniżej przedstawiamy skróconą bibliotekę promptów pogrupowanych według zastosowań. Obejmuje ona pomysły na posty, komentarze oraz wiadomości prywatne (DM), wraz z opisem kiedy warto z nich skorzystać. (Oczywiście każde polecenie należy dopasować do swojej branży i stylu).
Prompty do postów na LinkedIn
Storytelling z lekcją: „Napisz post w formie historii o wyzwaniu, z jakim zmierzyłeś się w pracy (projekt X), jak je pokonałeś i czego Cię to nauczyło. Styl: autentyczny, inspirujący, bez żargonu, max 3 krótkie akapity.” Kiedy użyć? Gdy chcesz budować markę osobistą przez dzielenie się doświadczeniem. Posty ze szczerym storytellingiem przyciągają uwagę, bo pokazują Twój sposób myślenia i autentyczne lekcje . Taka narracja angażuje bardziej niż suche fakty.
Lista praktycznych wskazówek: „Stwórz post z 5 krótkimi poradami dla [grupa odbiorców] np. o tym, jak lepiej zarządzać [obszar]. Każdą poradę wyróżnij punktorem i na końcu posta zadaj pytanie o inne pomysły.” Zastosowanie: Kiedy chcesz dostarczyć wartość edukacyjną i zachęcić do interakcji. Konkretne wskazówki „do wdrożenia od razu” są cenione na LinkedIn , a pytanie angażuje odbiorców do dzielenia się własnym doświadczeniem.
Komentarz do trendu/raportu: „Napisz post na LinkedIn podsumowujący w 4-5 zdaniach nowy raport o [temat], dodaj do tego swoją opinię (zgodę lub polemikę z wnioskami) i wyjaśnij, co to oznacza dla branży [X]. Ton ekspercki, ale zrozumiały dla nielaika.” Wykorzystanie: Gdy chcesz pokazać się jako thought leader. Komentowanie aktualnych trendów lub badań dowodzi, że śledzisz rynek i masz własne zdanie. Tego typu post buduje ekspercki wizerunek i może wywołać dyskusję wśród Twojej sieci.
Post z pytaniem/prośbą o radę: „Wymyśl krótki post rozpoczynający się od pytania: ‘Co sądzicie o [kontrowersyjny temat w Twojej branży]?’ Następnie przedstaw krótko swoje stanowisko (max 3 zdania) i poproś o opinie innych w komentarzach. Ton: otwarty, zachęcający do dyskusji.” Kiedy stosować: Jeśli zależy Ci na zaangażowaniu społeczności i poznaniu perspektyw odbiorców. Bezpośrednie pytanie na początku posta od razu zwraca uwagę scrollujących, a prośba o podzielenie się opinią wprost zachęca do zostawienia komentarza. To dobry sposób na zwiększenie widoczności (post z wieloma komentarzami będzie promowany przez algorytm LinkedIn).
Prompty do komentarzy na LinkedIn
Merytoryczne uzupełnienie: „Przeczytaj post [opis posta]. Napisz komentarz, który pochwali autora za trafny punkt, a następnie dodaj 1 konkretny przykład lub dodatkową myśl rozwijającą temat. Zakończ pytaniem, by kontynuować dyskusję.” Zastosowanie: Idealny, gdy chcesz zbudować relację z autorem posta (np. potencjalnym klientem) poprzez wartościowy komentarz. Dzięki takiemu promptowi AI wygeneruje wypowiedź, która nie brzmi jak banalne „świetny post!”, lecz wnosi coś do rozmowy – to zwiększa Twoją wiarygodność i widoczność.
Gratulacje z personalizacją: „Napisz krótki komentarz gratulacyjny dla użytkownika, który ogłosił [osiągnięcie, np. awans lub sukces firmy]. Wyraź szczerą gratulację i wymień konkretnie, za co go cenisz lub co Cię inspiruje w jego osiągnięciu. Ton serdeczny, profesjonalny.” Kiedy użyć: Gdy kontakt z Twojej sieci dzieli się sukcesem, a Ty chcesz zaznaczyć swoją obecność i podtrzymać relację. Taki komentarz jest lepszy niż oklepane „Congrats!”, bo pokazuje, że naprawdę zwróciłeś uwagę na szczegóły i doceniasz indywidualnie daną osobę.
(Uwaga: Prompty do komentarzy warto stosować jako inspirację, ale zawsze czytaj oryginalny post – upewnij się, że komentarz rzeczywiście pasuje do treści. AI może coś przeinaczyć, jeśli kontekst był opisany ogólnikowo.)
Prompty do wiadomości (DM) na LinkedIn
Personalizowana prośba o kontakt: „Stwórz wiadomość z prośbą o dodanie do kontaktów dla [imię i nazwisko osoby], [stanowisko] w [firma]. Zacznij od nawiązania do czegoś z jej profilu (np. ostatniego posta o [temat] lub wspólnej grupy), powiedz, dlaczego chcesz nawiązać kontakt i zasugeruj chęć wymiany doświadczeń. Ton: uprzejmy, konkretny, niezbyt formalny, ok. 300 znaków.” Kiedy wysłać: Przy zapraszaniu nowej osoby do sieci. Taki spersonalizowany zaproszeniowy DM pokaże, że odrobiłeś pracę domową – nawiązałeś do profilu odbiorcy, a nie wysyłasz masowego szablonu. Unikamy tu zbyt sprzedażowego tonu; celem jest akceptacja zaproszenia.
Wiadomość po nawiązaniu kontaktu (follow-up): „Załóż, że [imię] przyjął Twoje zaproszenie. Napisz krótką wiadomość z podziękowaniem za akceptację. Nawiąż ponownie do [wspólnego tematu lub wpisu odbiorcy], podziel się jedną ciekawą myślą albo zasobem (np. artykułem) związanym z tym tematem i zadaj pytanie otwarte, by podtrzymać rozmowę.” Zastosowanie: Wysyłamy w ciągu 1-2 dni od akceptacji kontaktu. Taki ciepły follow-up buduje relację od razu po połączeniu – jest uprzejmy, dzieli się wartością (np. link do raportu, który może zainteresować odbiorcę) i zaprasza do dialogu, zamiast od razu coś sprzedawać.
Delikatna propozycja rozmowy/rozwiązania: „Przygotuj drugą wiadomość do kontaktu, który nie odpisał na poprzednią. Nawiąż do wcześniejszej rozmowy (np. ‘Ostatnio wspomniałem o wyzwaniach w [obszar]…’), podkreśl jeden kluczowy problem, z którym często mierzą się osoby na stanowisku [X], i zaproponuj krótką rozmowę lub materiał (np. case study) mogący pomóc. Ton: pomocny, nie-nachalny, skupiony na wartości dla odbiorcy.” Kiedy wysłać: Po kilku dniach ciszy, jako uprzejme przypomnienie. Dzięki temu promptowi AI sformułuje wiadomość, która nie będzie spamem – odnosi się do realnego problemu klienta i oferuje pomoc (rozwiązanie) zamiast agresywnej sprzedaży. Ważne, by zabrzmieć empatycznie i dać możliwość odmowy bez presji.
Powyższe przykłady pokazują, że kluczem jest personalizacja i kontekst. Samo wstawienie imienia w szablonie to za mało – odbiorcy łatwo rozpoznają takie masowe formułki . Znacznie skuteczniejsze jest odwołanie się do konkretów z profilu danej osoby (jej postów, roli, osiągnięć). Poniżej znajduje się mini-ściągawka zmiennych personalizacyjnych, które warto zbierać i wykorzystywać w promptach.
5 kluczowych zmiennych personalizacji
Przed wysłaniem AI do pisania wiadomości zbierz informacje o odbiorcy. Oto pięć zmiennych, które najczęściej dodają przekonującej personalizacji – wraz ze źródłem i przykładem użycia w treści:
| Zmienna | Źródło personalizacji | Przykład w wiadomości |
|---|---|---|
| Imię odbiorcy | Profil LinkedIn (nagłówek) | „Cześć Anna, …” |
| Stanowisko/rola | Profil (nagłówek, doświadczenie) | „Jako Sales Manager w ABC Corp, pewnie znasz ten problem…” |
| Nazwa firmy | Profil / strona firmowa | „Podziwiam, jak XYZ Ltd. rozwija nowe technologie…” |
| Ostatni post/artykuł | Aktywność na LinkedIn | „Twój ostatni post o AI w sprzedaży bardzo mnie zaciekawił…” |
| Wspólny punkt | Profil (wspólni znajomi, grupy, edukacja) | „Widzę, że oboje z Janem Kowalskim znacie się z branży finansowej…” |
Korzystając z powyższych elementów, łatwiej stworzysz wiadomość, która nie wygląda na automatyczną. Przykładowo: zamiast ogólnego „Hej, zauważyłem Twój profil, pogadajmy”, lepiej napisać: „Hej Anna! Twój post o AI w sprzedaży B2B naprawdę przykuł moją uwagę – też działam w tym obszarze. Jako Sales Manager w ABC Corp na pewno znasz wyzwania związane z generowaniem leadów, więc chętnie wymienię się doświadczeniami. Co sądzisz o nowych narzędziach AI do social sellingu?”. Taka wiadomość odwołuje się do imienia, postu i branży odbiorcy – jest unikatowa, więc nie zostanie odruchowo zignorowana jak setki generycznych spamów.*
Przykład: poprawa tekstu wygenerowanego przez AI
Na koniec spójrzmy na konkretny przykład, jak usunąć „robotyczny” ton z treści stworzonej przez AI. Załóżmy, że potrzebujemy posta na LinkedIn o początkach korzystania z AI w sprzedaży.
Tekst wygenerowany przez AI (przykład): „Droga Społeczności LinkedIn! Chciałbym podzielić się przemyśleniami na temat sztucznej inteligencji. W dobie dynamicznego rozwoju technologii ważne jest, aby zrozumieć, że AI to kluczowy element transformacji cyfrowej sprzedaży. To ekscytujące narzędzie, które zmienia sposób, w jaki pracujemy. Zachęcam do refleksji nad tym zagadnieniem.”
Po poprawkach i personalizacji: „Pierwszy lead wygenerowany przez AI sprzedał mi… webinar! Pamiętam, jak z ciekawości odpaliłem pewien bot do analizy klientów. Ku mojemu zaskoczeniu w tydzień znalazł kontakty do 50 firm – a jedna z tych rozmów zakończyła się sprzedażą wejściówki na nasz webinar. Czy AI zastąpi handlowców? Nie, ale odciąża mnie w mozolnym researchu, żebym mógł się skupić na rozmowach. Macie podobne doświadczenia z AI w sprzedaży? Dajcie znać w komentarzach!”
Co zostało poprawione? Wersja AI brzmiała bardzo formalnie i ogólnikowo (typowe frazy w stylu „AI to kluczowy element transformacji”, brak konkretów, nuda). Poprawiona wersja ma osobisty akcent (autentyczna anegdota o własnym doświadczeniu), konkretne liczby i rezultat, a nawet emotikon wyrażający emocje – coś, czego AI raczej by samo nie dodało w odpowiedni sposób. Usunęliśmy sztywny zwrot do „Społeczności LinkedIn” i zamiast tego zaczęliśmy od intrygującego zdania (hook). Całość jest mniej napuszona, a bardziej ludzka i angażująca. Na końcu dodano pytanie do odbiorców, co zwiększa szansę na komentarze. Ten przykład pokazuje, że nawet jeśli użyjesz AI do wygenerowania szkicu posta, obowiązkowo go przeredaguj – dodaj swoje „ja”, humor, konkretne szczegóły i po prostu przeczytaj na głos, czy brzmi naturalnie.
Jak usuwać „AI vibe”? (checklista)
Wiele osób obawia się, że ich post lub wiadomość będzie „trącić AI”. Poniżej krótka checklista, jak pozbyć się tego efektu i pisać bardziej naturalnie:
Eliminuj korporacyjny żargon i frazesy. Usuń szablonowe zwroty w rodzaju „w dobie dynamicznych zmian technologicznych” czy „kluczowy element sukcesu” – są wyświechtane i często pojawiają się w tekstach AI .
Unikaj sztucznego tonu wypowiedzi. Nie zaczynaj posta od napuszonego powitania typu „Drodzy Użytkownicy LinkedIn!” . Pisz tak, jakbyś mówił do jednej osoby, bez przemówień rodem z konferencji.
Umiar w emoji i HASHTAGACH. Jeśli AI nawrzucało emoji po każdym zdaniu lub dało 10 hashtagów, zdecydowanie to ogranicz. Prawdziwi ludzie raczej nie używają emotikon w każdym zdaniu , a zbyt wiele hashtagów wygląda jak spam. Wybierz 1–2 trafne #hashtagi, jeśli trzeba.
Sprawdź formatowanie i CAPSy. AI czasem lubi dodawać WYKRZYKNIKI!!!, pisać CAŁE ZDANIA CAPS LOCKIEM albo tworzyć dziwne formaty (np. tytuł Pisany Każdym Wyrazem Od Wielkiej Litery ). Popraw to, żeby tekst wyglądał normalnie.
Dodaj przykład lub detal. Gdy tekst brzmi ogólnie, wrzuć jakiś konkret z własnego doświadczenia (liczbę, nazwę, anegdotę). To odróżni Twoją treść od uśrednionego stylu AI i zwiększy wiarygodność.
Czytaj na głos. Szybki test: przeczytaj swój post/wiadomość na głos. Czy tak byś powiedział to do znajomego? Jeśli coś brzmi niezręcznie albo zbyt sztywno – przeredaguj. Czasem poprawienie jednego wyrażenia na bardziej potoczne potrafi zdjąć „robotyczny” ton.
Stosując powyższą checklistę, stopniowo wypracujesz styl, który nie zdradza od razu ingerencji AI. Pamiętaj, że drobna literówka czy bardziej luźny styl mogą wręcz dodać autentyczności – perfekcyjnie wygładzony tekst bywa podejrzany. Oczywiście nie chodzi o to, by celowo robić błędy, ale o zachowanie ludzkiego charakteru wypowiedzi.
Antyspam i bezpieczeństwo – najważniejsze zasady
Na koniec kilka zasad bezpieczeństwa przy korzystaniu z AI na LinkedIn, zwłaszcza w kontekście sprzedaży:
Personalizuj zamiast spamować. Wysyłanie setek identycznych wiadomości wygenerowanych przez ChatGPT to proszenie się o flagę „Spam”. LinkedIn wykrywa podejrzanie powtarzalne treści i może ograniczyć ich zasięg . Zamiast tego lepiej wysłać 10 dopracowanych, personalizowanych wiadomości (AI Ci w tym pomoże), niż 100 jednakowych.
Weryfikuj fakty i dane. AI czasem konfabuluje – nie podawaj w poście statystyki czy „faktu” znalezionego przez ChatGPT bez potwierdzenia w wiarygodnym źródle. Za błędne informacje odpowiadasz Ty, nie bot. W sprzedaży B2B zaufanie jest kluczowe, więc fakt-checking to obowiązek.
Chroń dane wrażliwe. Nie wklejaj do narzędzia AI poufnych informacji o klientach czy firmie. Publiczne modele (jak darmowy ChatGPT) mogą nie gwarantować pełnej prywatności danych. Jeśli musisz użyć danych klienta do wygenerowania np. spersonalizowanego maila, zmień szczegóły (imię, nazwę) lub korzystaj z rozwiązań on-premise/dedykowanych, które zapewniają bezpieczeństwo informacji.
Zachowaj ludzką kontrolę. Traktuj AI jako asystenta – to Ty ostatecznie decydujesz, co publikujesz lub wysyłasz. Czytaj każde wygenerowane zdanie i bierz za nie odpowiedzialność. Tylko wtedy AI stanie się przewagą, a nie zagrożeniem.
Najczęstsze pytania (FAQ)
Q: Czy korzystanie z ChatGPT na LinkedIn jest zgodne z regulaminem?
A: Tak, można używać AI do tworzenia treści, o ile samodzielnie je publikujesz i nie naruszasz zasad społeczności. LinkedIn nie zabrania pisania postów czy wiadomości z pomocą narzędzi AI. Zabroniona jest natomiast pełna automatyzacja działań (np. bot wysyłający zaproszenia czy komentarze bez udziału użytkownika) . Innymi słowy – używaj ChatGPT jako pomocnika, ale nie jako autopilota działającego za Ciebie.
Q: Czy pisać prompty po polsku czy po angielsku?
A: To zależy od narzędzia, jednak wiele osób zauważa, że ChatGPT lepiej radzi sobie z poleceniami po angielsku – odpowiedzi bywają wtedy bardziej rozbudowane i mniej schematyczne. Co ciekawe, niektóre wyrażenia typowe dla AI są łatwiej zauważalne po polsku (np. kalki językowe w stylu „to jest kluczowym elementem”), podczas gdy w języku angielskim brzmią naturalniej . Możesz więc spróbować napisać prompt po angielsku (nawet jeśli finalny post ma być po polsku) – a następnie poprosić AI o tłumaczenie lub samodzielnie przełożyć tekst, dostosowując go do lokalnego odbiorcy.
Q: Skąd mam wiedzieć, czy treść nie brzmi jak pisana przez AI?
A: Najlepiej przejrzyj checklistę z sekcji o usuwaniu „AI vibe”. Sprawdź, czy w tekście nie ma charakterystycznych oznak (frazesów, nienaturalnych konstrukcji, zbyt wielu emoji itp.) . Dobrym testem jest też pokazanie tekstu koledze/koleżance – świeże oko szybciej wyłapie, że „coś jest nie tak”. Z czasem nauczysz się rozpoznawać te niuanse. Możesz też skorzystać z narzędzi typu AI content detector dla ciekawości, ale one nie są nieomylne. Najważniejsze: jeśli tekst jest wartościowy, konkretny i brzmi jak Ty (Twoimi słowami), to nawet jeśli częściowo pomogła Ci AI, będzie on dobrze odebrany.
Q: Czy ChatGPT napisze za mnie viralowy post na LinkedIn?
A: Uwaga na mity. W internecie krąży wiele obietnic typu “Użyj tego promptu, a post będzie viral”. Prawda jest taka, że żaden prompt nie gwarantuje virala – zasięg posta zależy od setek czynników (tematu, jakości sieci, pory publikacji, szczęścia itd.). ChatGPT może pomóc wygenerować ciekawy pomysł i poprawny tekst, ale to Twoja autentyczność i znajomość odbiorców zadecydują, czy post chwyci. Traktuj więc AI jako wsparcie kreatywne, a nie magiczną maszynkę do viralowych treści.
Q: Jak AI może wspierać social selling, poza pisaniem postów?
A: Oprócz tworzenia treści, AI może pomóc w researchu i przygotowaniu strategii. Przykładowo: możesz poprosić ChatGPT o wygenerowanie listy pytań, jakie warto zadać potencjalnemu klientowi na podstawie jego profilu (to ułatwi personalizację rozmowy). AI sprawdzi się też przy analizie transkryptu rozmowy z klientem (podsumuje ustalenia, wyłapie kluczowe potrzeby) albo wygeneruje pomysły na kolejne kroki w nurturingu leadu. Pamiętaj tylko, by weryfikować to, co podaje AI i filtrować przez własną wiedzę o kliencie – wtedy stanie się to realnym wsparciem w procesie sprzedaży.
Podsumowanie i następne kroki
Podsumowując, prompty do LinkedIn mogą być dla sprzedawców i marketerów B2B prawdziwym przyspieszeniem pracy – pod warunkiem, że korzystamy z nich z głową. Kluczem jest odpowiednie przygotowanie polecenia dla AI, a potem ludzka edycja treści: dodanie autentycznego tonu, personalizacja i dbałość o wartość dla odbiorcy. Dzięki temu LinkedIn może stać się polem do popisu zarówno dla Twojej wiedzy, jak i kreatywnego wykorzystania narzędzi AI (np. ChatGPT LinkedIn post generatorów treści).
Na koniec Call To Action: jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak łączyć AI i social selling albo potrzebujesz wsparcia w generowaniu wartościowych leadów, sprawdź rozwiązania oferowane przez Sales Robots. Nasz zespół pomaga wdrażać AI w sprzedaży B2B – automatyzując to, co powinno być zautomatyzowane, i ucząc jak zachować przy tym ludzkie podejście do klienta. Skontaktuj się z nami i zobacz, jak AI może zwiększyć Twoją sprzedaż już dziś!






